W laboratorium snu
Dzięki zaawansowaniu dzisiejszej nauki, a przede wszystkim wynalezieniu metod monitorowania fal mózgowych i rozwojowi laboratoriów zajmujących się badaniem snu, nasza wiedza na temat owego tajemniczego stanu ciała i umysłu jest nieporównywalnie większa niż przed laty.

Nie sposób wyróżnić kolejnych faz snu jedynie poprzez obserwację śpiącej osoby, niezbędna jest odpowiednia aparatura (by alifarid)
Sen nie jest jednolitym stanem
Do najbardziej rewolucyjnych i najważniejszych należy odkrycie, iż sen nie jest jednolitym stanem, ale zespołem kolejno występujących faz, podczas których ulega zmianie aktywność systemu nerwowego.
Nie sposób wyróżnić kolejnych faz jedynie poprzez obserwację śpiącej osoby, ale gdy przy pomocy odpowiedniej aparatury rejestrujemy aktywność organizmu, widoczną staje się jej zmienność podczas różnych etapów snu. Zmienność ta polega na tym, iż w pewnych okresach snu rejestruje się ruchy całego ciała, w innych zaś aparaty badawcze odnotowują zwiększoną aktywność akcji serca i oddechu.
EEG
Najważniejszą z metod jest rejestrowanie zapisów elektroencefalograficznych za pomocą encefalografu, czyli aparatu, który za pomocą elektrod przykładanych do głowy (części czołowej, skroniowej, potylicznej i ciemieniowej) odbiera prądy czynnościowe naszego mózgu.
W wyniku tego badania otrzymujemy ich rejestrację graficzną – tzw. zapis EEG. EEG jest charakterystyczne dla każdego osobnika, a na jego zmianę wpływać mogą czynniki takie jak choroba, czy stan emocjonalny.
EOG i EMG
W laboratoriach snu, w celu poznania poszczególnych faz nurtującego nas stanu oraz ich powiązań ze zjawiskami fizjologicznymi, prowadzi się ponadto rejestrację ruchów gałek ocznych (elektrokulografia – EOG) i czynności mięśni (elektromiografia – EMG). Ciekawym jest sposób rozmieszczenia poszczególnych elektrod: EEG odczytujemy z dwóch elektrod umieszczonych na głowie, EOG – ze znajdujących się nad łukami brwiowymi lub na kościach jarzmowych, EMG – na podbródku, gdzie rejestrowana jest aktywność elektryczna jego mięśni.
Źródło:
Lavery Sheila, Sen i jego uzdrawiająca moc, Warszawa 1998.